
Antivirus Pure
autorstwa Wepayme Lab
4,2
- Bezpieczeństwo
- 100% Safe
- Kategoria
- Narzędzia
- Oceny
- 4,2
- Cena
- Free
- Pobierz
- 5.00M
Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.
Zrzuty ekranu





Analiza autorstwa Getfullapps
Antivirus Pure to bezpłatna aplikacja narzędziowa od Wepayme Lab, która łączy porządkowanie telefonu z wykrywaniem wirusów. Po moim użyciu widzę ją przede wszystkim jako szybki punkt kontroli dla osoby, która chce sprawdzić urządzenie bez przekopywania się przez wiele osobnych narzędzi. Jej najważniejszą obietnicą nie jest rozbudowane zarządzanie systemem, lecz praktyczne podejście: przeskanować telefon, znaleźć potencjalne zagrożenia i przy okazji ograniczyć bałagan zajmujący pamięć.
To ważne rozróżnienie, bo aplikacje do czyszczenia często skupiają się na plikach tymczasowych, a programy antywirusowe na bezpieczeństwie. Tutaj oba zastosowania występują obok siebie. W codziennym użyciu największą wartość daje mi możliwość rozpoczęcia od jednego sprawdzenia, zamiast zastanawiania się, czy problem wynika z niepotrzebnych plików, podejrzanej aplikacji czy nietypowego zachowania telefonu. Najlepiej traktować ją jako prosty przegląd higieny urządzenia, a nie jako magiczne przyspieszenie każdego smartfona.
Wykrywanie zagrożeń jako główny punkt całego doświadczenia
Najbardziej interesującą funkcją Antivirus Pure jest wykrywanie wirusów. W praktyce oznacza to narzędzie dla użytkownika, który chce regularnie sprawdzić telefon i dostać czytelny sygnał, czy warto przyjrzeć się zainstalowanym elementom. Nie muszę znać się na zabezpieczeniach mobilnych, żeby zrozumieć sens takiej kontroli. Aplikacja kieruje uwagę na potencjalne problemy, zamiast wymagać ode mnie ręcznego analizowania każdego pliku.
To rozwiązanie ma szczególny sens po instalowaniu aplikacji z mniej znanych źródeł, otwieraniu załączników albo przekazywaniu telefonu innej osobie. Nie oznacza to, że każde ostrzeżenie powinienem od razu traktować jak dowód infekcji. Wynik skanowania jest punktem wyjścia do decyzji, a nie zastępstwem dla zdrowego rozsądku. Jeśli narzędzie wskazuje podejrzany element, warto sprawdzić jego pochodzenie, nazwę i to, czy jest mi rzeczywiście potrzebny.
Właśnie tutaj aplikacja wypada lepiej niż przypadkowe programy obiecujące „turbo” dla telefonu. Jej sens jest łatwy do uchwycenia: sprawdzam urządzenie pod kątem zagrożeń, a dopiero później zajmuję się porządkowaniem. Taka kolejność ogranicza ryzyko, że usunę coś tylko dlatego, że wygląda na zbędne, choć w rzeczywistości jest potrzebne innej aplikacji.
Jak wygląda używanie podczas zwykłego dnia
W moim scenariuszu Antivirus Pure przydaje się przede wszystkim wtedy, gdy telefon zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle. Przykładowo: po pobraniu kilku nowych aplikacji zauważam nietypowe reklamy albo szybciej spadający poziom baterii. Zamiast od razu kasować zdjęcia i komunikatory, uruchamiam kontrolę bezpieczeństwa. To praktyczne, bo pozwala oddzielić problem związany z potencjalnie niepożądanym oprogramowaniem od zwykłego braku wolnego miejsca.
Drugie zastosowanie pojawia się przed oddaniem telefonu członkowi rodziny. Mogę wykonać kontrolę po własnych instalacjach, a następnie uporządkować niepotrzebne pliki. Nie daje mi to pełnej gwarancji bezpieczeństwa, ale tworzy rozsądny etap przygotowania urządzenia. W przypadku starszego telefonu taki nawyk jest szczególnie pomocny, ponieważ użytkownik często nie pamięta, które aplikacje pojawiły się w ostatnich miesiącach i dlaczego.
Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Magic Tiles 3 zamienia krótką przerwę w próbę rytmu

WhatsApp rośnie dzięki rozmowom, które skupiają całe życie towarzyskie

Vehicle Masters nagradza cierpliwość i precyzję za kierownicą

Clash Royale pod presją: co się dzieje po błędzie, przerwaniu meczu i utracie połączenia

Amazon Zakupy: kiedy przyjedzie paczka? Śledzenie przesyłki w praktyce

Ludo King® i przyszłość planszówek na telefon: sama kostka już nie wystarczy
Warto też uruchamiać skanowanie po okresie intensywnego pobierania. Jeśli testuję wiele nowych aplikacji, instaluję narzędzia do jednorazowych zadań albo korzystam z plików otrzymanych od innych osób, kontrola po zakończeniu takiego okresu jest bardziej logiczna niż przypadkowe uruchamianie jej codziennie. Dzięki temu aplikacja staje się częścią konkretnego rytuału, a nie kolejnym programem działającym bez wyraźnego celu.
Antivirus Pure jest dostępny bez opłat i ma oznaczenie PEGI 3, więc kierowany jest do szerokiego grona użytkowników. Nie odbieram tego jako argumentu, że każdy powinien go zainstalować. Dla osoby, która korzysta wyłącznie z podstawowych funkcji telefonu i ma już zaufane zabezpieczenia systemowe, dodatkowe narzędzie może być zbędne. Dla mniej technicznego użytkownika prosty interfejs kontroli może jednak być wygodniejszy niż samodzielne szukanie przyczyny problemu.
Co daje połączenie skanowania i sprzątania
Połączenie tych dwóch obszarów jest użyteczne, ale wymaga właściwych oczekiwań. Usunięcie niepotrzebnych plików nie naprawi zainfekowanego telefonu, a znalezienie podejrzanej aplikacji nie zwolni automatycznie pamięci. Korzyść polega na tym, że mogę przejść przez oba zadania w jednym miejscu i zachować bardziej uporządkowany tok działania.
Najpierw sprawdzam bezpieczeństwo, potem oglądam propozycje porządkowania. To jedna z ważniejszych praktycznych wskazówek, jakie wyniosłem z używania tego typu aplikacji. Czyszczenie wykonane bez zastanowienia może usunąć pliki, do których chciałem wrócić, dlatego przed zatwierdzeniem każdej operacji warto przejrzeć, co dokładnie ma zostać usunięte. Szczególnie dotyczy to folderów pobierania, kopii obrazów i materiałów z komunikatorów.
Nie należy również zakładać, że większa liczba usuniętych plików zawsze oznacza lepsze działanie telefonu. Czasem pamięć szybko zapełnia się ponownie, ponieważ aplikacje odtwarzają własne dane tymczasowe. W takim przypadku Antivirus Pure może pomóc znaleźć źródło bałaganu, ale nie zastąpi zmiany nawyków, na przykład regularnego usuwania dużych filmów z komunikatorów albo ograniczenia automatycznego pobierania.
Najlepszy scenariusz: telefon rodzinny lub starsze urządzenie
Moim zdaniem największy sens Antivirus Pure ma na telefonie, z którego korzysta osoba, która nie chce samodzielnie analizować ustawień bezpieczeństwa. Może to być starszy smartfon używany przez rodzica, urządzenie przeznaczone dla nastolatka albo telefon roboczy, na którym często pojawiają się pliki z różnych źródeł. W takich sytuacjach liczy się nie liczba zaawansowanych opcji, lecz jasny punkt startu.
Wyobrażam sobie prosty, comiesięczny schemat: sprawdzenie zagrożeń, przejrzenie wskazanych elementów, usunięcie tylko tego, co rozpoznaję jako zbędne, a następnie ponowne uruchomienie telefonu. Nie robiłbym z tego sztywnego obowiązku ani nie wykonywałbym czyszczenia na ślepo. Taki rytuał ma wartość tylko wtedy, gdy wynik kontroli prowadzi do świadomego działania.
W tym scenariuszu przydatna jest również sama koncentracja funkcji. Zamiast tłumaczyć komuś różnicę między aplikacją antywirusową, menedżerem plików i narzędziem do czyszczenia, mogę pokazać jeden prosty przebieg. To nie usuwa potrzeby ostrożności, ale zmniejsza liczbę miejsc, w których użytkownik może się pogubić.
Gdzie pojawiają się kompromisy
Największym kompromisem jest prostota. Osoba oczekująca szczegółowego raportu technicznego, rozbudowanej kontroli aplikacji i precyzyjnego zarządzania każdym wyjątkiem może uznać Antivirus Pure za zbyt podstawowy. Ta aplikacja ma sens wtedy, gdy chcę szybko przeprowadzić kontrolę, a nie budować własne centrum administracyjne dla telefonu.
Drugie ograniczenie dotyczy samego pojęcia „czyszczenia”. Nie każda propozycja usunięcia jest równie bezpieczna dla każdego użytkownika. Plik tymczasowy może być niepotrzebny, ale zdjęcie zapisane w folderze pobierania może mieć dla mnie znaczenie. Dlatego nie zatwierdzam zbiorowych działań bez sprawdzenia zawartości. Wygoda jest zaletą, lecz w tym miejscu nie powinna zastępować decyzji człowieka.
Trzeba też pamiętać, że aplikacja nie zmieni fizycznych ograniczeń urządzenia. Jeśli telefon ma mało pamięci, starą baterię albo wolny procesor, porządkowanie może poprawić sytuację tylko częściowo. Nie oczekiwałbym, że jeden skan rozwiąże problemy wynikające z wieku sprzętu. W takim przypadku lepsze efekty może dać odinstalowanie nieużywanych programów, przeniesienie zdjęć i ograniczenie aplikacji działających w tle.
W porównaniu z samymi narzędziami systemowymi Antivirus Pure może być wygodniejszy dla początkujących, bo łączy kontrolę bezpieczeństwa z porządkowaniem. Z drugiej strony systemowe rozwiązania są zwykle bliżej samego Androida i mogą wystarczyć osobie, która wie, gdzie znaleźć ustawienia ochrony oraz pamięci. Jeśli zależy mi na bardzo szczegółowej analizie technicznej, wybrałbym specjalistyczne rozwiązanie o węższym zastosowaniu zamiast aplikacji łączącej kilka prostych zadań.
Dla kogo ta aplikacja ma najwięcej sensu
Antivirus Pure poleciłbym osobie, która chce mieć łatwy sposób na okresowe sprawdzenie telefonu i nie potrzebuje skomplikowanych narzędzi. Dobrze pasuje do użytkownika pobierającego wiele aplikacji, korzystającego z telefonu rodzinnego albo regularnie walczącego z bałaganem w pamięci. W takich przypadkach połączenie wykrywania wirusów i rozsądnego porządkowania telefonu jest bardziej praktyczne niż instalowanie kilku przypadkowych programów.
Docenią ją także osoby, które nie chcą płacić za podstawową kontrolę. Aplikacja jest darmowa, a jej obecna wersja to 1.6.0.0. Działa na urządzeniach z Androidem od wersji 7.0, więc obejmuje również część starszych telefonów, które nadal są używane na co dzień. To istotne w domu, gdzie nie każdy korzysta z najnowszego sprzętu.
Nie wybrałbym jej natomiast jako jedynego powodu do poczucia pełnego bezpieczeństwa. Jeżeli przechowuję szczególnie wrażliwe dane, używam telefonu do pracy wymagającej ścisłej kontroli albo potrzebuję zaawansowanych raportów, szukałbym rozwiązania przeznaczonego konkretnie do takiego zastosowania. Antivirus Pure jest narzędziem użytkowym, nie zamiennikiem całej strategii bezpieczeństwa.
Warto również pominąć ją, jeśli mój telefon działa stabilnie, mam już zaufaną ochronę i samodzielnie kontroluję pamięć. Dodatkowa aplikacja nie zawsze oznacza dodatkową korzyść. Każdy program zajmuje miejsce i dodaje kolejny element do codziennej obsługi, więc instalacja powinna wynikać z realnej potrzeby, a nie z obawy wywołanej samym hasłem „wirus”.
Moja ocena po sprawdzeniu najważniejszego zastosowania
Antivirus Pure przekonał mnie przede wszystkim tym, że jego główny kierunek jest łatwy do zrozumienia. Nie muszę tworzyć skomplikowanego planu, żeby rozpocząć kontrolę telefonu. Mogę sprawdzić potencjalne zagrożenia, a następnie przejść do porządkowania, zachowując ostrożność przy wyborze elementów do usunięcia.
Popularność aplikacji również sugeruje, że trafiła w konkretną potrzebę: ma średnią ocenę 4,2 przy ponad trzynastu tysiącach ocen i przekroczyła pięć milionów instalacji. Nie traktuję tych liczb jako dowodu, że będzie idealna dla każdego, ale pokazują, że nie jest to niszowy eksperyment. Za jej rozwój odpowiada Wepayme Lab, a aplikacja należy do kategorii narzędzi, co dobrze oddaje jej codzienny, praktyczny charakter.
Moja końcowa opinia jest pozytywna, ale warunkowa. Jeśli chcę prostego sposobu na kontrolę bezpieczeństwa po instalowaniu nowych aplikacji lub na uporządkowanie telefonu, Antivirus Pure jest rozsądnym kandydatem. Najlepsze rezultaty osiągnę wtedy, gdy potraktuję go jako pomoc w podejmowaniu decyzji, a nie automat, któremu bez sprawdzania oddaję kontrolę nad plikami.
Antivirus Pure polecam przede wszystkim tym, którzy potrzebują prostego pierwszego kroku: najpierw sprawdzić telefon, potem uporządkować go bez pochopnego usuwania danych. Dla zaawansowanych użytkowników może być zbyt mało szczegółowy, lecz dla wielu osób jego siła właśnie na tym polega, że nie komplikuje podstawowej kontroli. W tej roli jest użyteczny, darmowy i łatwy do włączenia w zwykłą rutynę dbania o smartfon.
Co zmienia dostęp do sieci w codziennej kontroli
Przy korzystaniu z narzędzia bezpieczeństwa ważne jest nie tylko to, co dzieje się na telefonie, lecz także to, czy akurat mogę połączyć się z internetem. Sama kontrola urządzenia i przegląd porządkowanych plików nie powinny być dla mnie pretekstem do zakładania, że każda czynność ma taki sam przebieg przy słabym zasięgu. Gdy jestem w podróży albo korzystam z niestabilnej sieci, rozsądniej zaplanować skanowanie na moment, w którym mogę spokojnie dokończyć cały proces i przeczytać wynik.
W praktyce unikam uruchamiania kontroli tuż przed wyjściem z domu lub wtedy, gdy muszę zaraz oddać telefon komuś innemu. Jeśli pojawi się komunikat wymagający mojej uwagi, wolę mieć czas na sprawdzenie szczegółów, niż zamknąć ekran w pośpiechu. To drobna zmiana nawyku, ale w aplikacji łączącej bezpieczeństwo i porządkowanie pomaga nie podejmować decyzji tylko po to, by szybko zakończyć zadanie.
Warto też rozdzielić pytanie „czy mogę uruchomić aplikację?” od pytania „czy mam warunki, by dobrze zareagować na wynik?”. Nawet jeśli telefon ma dostęp do sieci, zatłoczony autobus, krótka przerwa w pracy czy słaba widoczność ekranu nie sprzyjają czytaniu ostrzeżeń. Skanowanie najlepiej traktować jako czynność, która kończy się świadomym przejrzeniem wskazań, a nie samym naciśnięciem przycisku.
Używanie w ruchu i na telefonie współdzielonym
Najbardziej realistyczny mobilny scenariusz widzę po powrocie z wyjazdu, kiedy na telefonie zostały pobrane bilety, mapy, załączniki i kilka aplikacji potrzebnych tylko na czas podróży. Zamiast usuwać wszystko od razu, najpierw robię porządek w tym, co sam rozpoznaję, a potem uruchamiam kontrolę. Dzięki temu nie mylę plików, które nadal są potrzebne, z tymi, które mogę skasować, ani nie przypisuję każdemu problemowi z pamięcią zagrożenia bezpieczeństwa.
Na telefonie współdzielonym dobrze jest ustalić prostą zasadę: osoba wykonująca kontrolę nie usuwa rzeczy, których pochodzenia nie potrafi rozpoznać. To szczególnie przydatne w domu, gdzie jedna osoba pobiera dokumenty, druga zapisuje zdjęcia, a ktoś inny instaluje aplikacje. Narzędzie może wskazać, na co zwrócić uwagę, ale decyzja o usunięciu powinna należeć do właściciela danego pliku albo użytkownika, który wie, do czego go potrzebuje.
Jeżeli telefon służy też do pracy, nie robiłbym porządków między spotkaniami ani przed wysłaniem ważnego dokumentu. Najpierw sprawdziłbym, czy mam kopię potrzebnych materiałów, a dopiero później przejrzał propozycje czyszczenia. Taki porządek działa lepiej niż próba odzyskiwania pliku po pochopnym sprzątaniu. To nie zaawansowana funkcja aplikacji, tylko rozsądna procedura, która ogranicza koszt błędnej decyzji.
Co zrobić, gdy kontrola nie daje jasnej odpowiedzi
Jeśli po skanowaniu nie wiem, jak zinterpretować wskazany element, nie wybieram odruchowo ani usunięcia, ani zignorowania. Sprawdzam, czy rozpoznaję aplikację, czy nadal jej używam i skąd ją instalowałem. Gdy wątpliwość dotyczy pliku, najpierw oceniam, czy jest kopią czegoś ważnego, czy jedyną wersją dokumentu albo zdjęcia. Przydatność takiej aplikacji zależy w dużej mierze od tego, czy użytkownik zachowa chwilę na tę weryfikację.
Podobnie postępuję, gdy telefon po czyszczeniu nadal działa wolno. Nie powtarzam operacji w kółko w nadziei, że kolejne usuwanie rozwiąże wszystko. Sprawdzam, czy problem dotyczy konkretnej aplikacji, ilości zapisanych zdjęć, baterii czy samego wieku urządzenia. Wtedy mogę wybrać właściwszy krok: odinstalować program, zrobić kopię materiałów, zmienić ustawienia pobierania albo zaakceptować, że ograniczenia sprzętu pozostaną.
Po przypadkowym usunięciu czegoś istotnego najważniejsze jest, by nie wykonywać kolejnych porządków bez namysłu. Najpierw ustalam, czego brakuje i czy mam kopię w innym miejscu. To kolejny powód, dla którego nie traktuję masowego czyszczenia jako rutynowego skrótu. Lepiej poświęcić chwilę na selekcję niż uzyskać pozornie czysty telefon kosztem danych, których nie da się łatwo odtworzyć.
Rozsądne korzystanie z transferu i czasu pracy
Jeśli mam ograniczony pakiet danych, wykonuję większe zadania wtedy, gdy nie muszę oszczędzać każdego megabajta, i obserwuję, jakie działania aplikacja proponuje. Nie zakładam z góry, że skanowanie musi zużywać dużo transferu ani że zawsze działa bez sieci; zamiast tego wybieram spokojny moment i sprawdzam rzeczywisty przebieg na swoim urządzeniu. Tak unikam niepotrzebnego zużycia danych oraz przerwania czynności w połowie.
Podobnie podchodzę do baterii. Na starszym telefonie, który już ma problem z wytrzymałością, nie uruchamiam kontroli w chwili, gdy poziom energii jest niski i zaraz będę potrzebować urządzenia do nawigacji lub kontaktu. To nie zarzut wobec samej aplikacji, lecz praktyczny kompromis: narzędzie do porządkowania jest najbardziej użyteczne wtedy, gdy mam czas i możliwość dokończenia pracy, a nie wtedy, gdy telefon jest potrzebny do pilniejszej sprawy.
Moim zdaniem Antivirus Pure najbardziej pasuje osobom, które chcą prostego, okazjonalnego przeglądu i są gotowe samodzielnie oceniać sugestie. Nie jest najlepszym wyborem dla kogoś, kto oczekuje, że aplikacja sama rozstrzygnie każdy przypadek, zapewni pełną ochronę bez innych dobrych nawyków albo naprawi spowolnienie wynikające ze zużytego sprzętu. Jeżeli potrzebuję szczegółowych narzędzi administracyjnych, lepiej sprawdzi się rozwiązanie wyspecjalizowane; jeśli zaś wystarczają mi funkcje systemowe, dodatkowa instalacja może nie wnieść wiele.
Ostatecznie polecam korzystać z niej w wybranych momentach: po serii nowych instalacji, przed przekazaniem urządzenia bliskiej osobie albo wtedy, gdy chcę spokojnie rozdzielić kontrolę bezpieczeństwa od porządków w pamięci. Wtedy jej połączenie zadań ma konkretny sens, a nie jest kolejnym powodem do ciągłego sprawdzania telefonu. Najlepszy efekt daje tu spokojna kontrola i ostrożny wybór tego, co rzeczywiście warto usunąć.
Zalety
- Skanowanie aplikacji i plików pomaga wykrywać potencjalne zagrożenia.
- Prosty interfejs ułatwia obsługę także mniej zaawansowanym użytkownikom.
- Narzędzie może pomóc zwolnić miejsce dzięki usuwaniu zbędnych plików.
- Działa w tle i nie wymaga stałego uruchamiania aplikacji.
- Regularne aktualizacje zwiększają szanse na wykrycie nowych zagrożeń.
Wady
- Część funkcji może wymagać wykupienia wersji premium.
- Reklamy potrafią przeszkadzać podczas korzystania z darmowej wersji.
- Skanowanie może chwilowo zwiększać zużycie baterii i zasobów.
- Nie zastępuje ostrożności podczas instalowania aplikacji spoza oficjalnych sklepów.
- Zakres ochrony zależy od uprawnień przyznanych aplikacji w systemie.
Często zadawane pytania dotyczące Antivirus Pure
Czym jest Antivirus Pure i do czego służy?
Antivirus Pure to aplikacja zabezpieczająca urządzenie mobilne przed potencjalnie szkodliwymi aplikacjami, plikami oraz innymi zagrożeniami. Po instalacji może skanować system, sprawdzać programy przed uruchomieniem i sygnalizować podejrzane elementy. Warto pamiętać, że skuteczność ochrony zależy między innymi od aktualności bazy zagrożeń, wersji systemu Android oraz ustawień przyznanych aplikacji.
Czy Antivirus Pure jest darmowy, czy wymaga opłaty?
Antivirus Pure można zazwyczaj pobrać i uruchomić bez opłat, jednak dostępność poszczególnych funkcji może zależeć od wersji aplikacji, reklam lub zakupów wewnątrz programu. Przed rozpoczęciem korzystania warto sprawdzić opis w sklepie Google Play, warunki subskrypcji oraz ekran płatności. Szczególną uwagę należy zwrócić na automatyczne odnowienie ewentualnego planu premium.
Czy aplikacja Antivirus Pure spowalnia telefon lub zużywa dużo baterii?
Wpływ aplikacji antywirusowej na wydajność zależy od modelu telefonu, liczby zainstalowanych programów i częstotliwości skanowania. Skanowanie uruchomione ręcznie może chwilowo zwiększyć użycie procesora, pamięci oraz baterii, szczególnie podczas pracy z dużą liczbą plików. Aby ograniczyć obciążenie, najlepiej korzystać z automatycznych kontroli w rozsądnych odstępach i zamykać niepotrzebne funkcje działające w tle.
Jakie uprawnienia może wymagać Antivirus Pure?
Aplikacja zabezpieczająca może prosić o dostęp między innymi do zainstalowanych aplikacji, pamięci urządzenia, powiadomień lub funkcji ułatwień dostępu, jeśli oferuje aktywną ochronę. Zakres uprawnień powinien być dokładnie sprawdzony przed instalacją. Nie należy zatwierdzać dostępu bez zrozumienia jego celu. Jeśli aplikacja wymaga uprawnień niezwiązanych z ochroną, warto zachować ostrożność i zweryfikować jej wiarygodność.
Czy Antivirus Pure zapewnia pełną ochronę przed wirusami i oszustwami?
Żaden mobilny program antywirusowy nie gwarantuje stuprocentowej ochrony przed wszystkimi zagrożeniami. Antivirus Pure może pomóc wykrywać podejrzane aplikacje i pliki, ale nie zastąpi ostrożności użytkownika. Należy pobierać programy wyłącznie z zaufanych źródeł, unikać podejrzanych linków, nie podawać danych logowania na nieznanych stronach oraz regularnie aktualizować system i aplikacje. Warto również sprawdzać opinie oraz datę ostatniej aktualizacji programu.
Antivirus Pure
Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu wintheiser761@gmail.com, odwiedź stronę http://antiviruspure.com lub zapoznaj się z jego https://sites.google.com/view/antiviruspure-privacy-policy.













